Szklarska Poręba - Szklarska Por.

Tego lata pojechaliśmy z żoną na zasłużony urlop do Szklarskiej Poręby. Dzieci wysłaliśmy do dziadków i sami też nie pozostaliśmy w spiekocie naszego miasta. Do pensjonatu
Szklarska Poręba namówili nas znajomi i przyznać im trzeba, że miejsce to godne uwagi. Najważniejsze, że i basen i saunę tam mają, bo urlop spędzaliśmy bardzo czynnie. Gdy się cały rok siedzi za biurkiem, to się człowiek chociaż w wakacje poruszać trochę chce. Jedzenie dobre tam mają, a pokoiki choć niewielkie to nowiutkie i pachnące, jak spod igły. Jest też wiele miejsc w Szklarskiej Porębie godnych zobaczenia i polecenia. Byliśmy w Muzeum Hauptmannów, w Muzeum Hoffmanna, zobaczyliśmy dwa kościoły, widzieliśmy oba wodospady i po szlakach trochę połaziliśmy. Najdłużej jednak utkwi nam w pamięci wycieczka z przewodnikiem sudeckim. Przegonił nas po szlakach i dużo naopowiadał. Legend się nasłuchaliśmy, historii, danych na tematy flory, fauny, czy geologii. Istna kopalnia wiedzy. I tak Szklarska Poręba zaliczona, a następnym razem wybierzemy się chyba w Góry Świętokrzyskie.
Ciekawe: